Piotrek i Kasia
Przyjechaliśmy do ośrodka jako para w 2019 r, Nie mieliśmy zbyt kolorowej wizji ani nadziei na naszą przyszłość nie mieliśmy nic. Ja byłem już po 4 próbach leczenia a Kasi pierwszy ośrodek. W ośrodku udało się poukładać i zaplanować jakieś plany na przyszłość, najważniejsze że udało się poukładać sobie w głowach. Podczas trwania terapii urodziła nam się córeczka Lena co przypieczętowało naszą trzeźwość, gdyby nie Makondo na pewno nie udałoby się nam to, co osiągnęliśmy do tej pory .
